ZMYSŁOWA, KOBIECA I Z KLASĄ, KOBIETA CZY PROJEKTANTKA – SYLWIA ROMANIUK

Każda kobieta chciałaby chociaż raz założyć jej suknię i poczuć się jak prawdziwa dama. Skąd czerpie pomysły i inspiracje? Kim jest „KOBIETA, dla której szyje SYLWIA ROMANIUK“

 

Sylwia, dlaczego postanowiłaś zająć się branżą modową, która jak wiemy nie jest łatwa?

 

S.R.:  Od zawsze miałam zamiłowanie do pięknych rzeczy. Uwielbiałam je oglądać, otaczać się nimi i delektować. Lubię czuć się zmysłowa, piękna i seksowna. Sama dla siebie byłam największą inspiracją… My, kobiety, niewiele się od siebie różnimy w tej kwestii, dlatego postawiłam przede wszystkim na wydobycie piękna i walorów kobiety, projektując suknie tylko dla niej.  W tej branży jesteś najlepsza albo Cię nie ma. Jestem na rynku od czterech lat i nie narzekam na brak klientek zarówno z Polski, jak i z Europy. Najprzyjemniejszą rzeczą dla mnie jest chwila, kiedy klientka wraca, jest zadowolona i chce uszyć kolejną kreację.

 

Jak mogłabyś określić swój styl i to, co tworzysz?

 

S.R.:  Nigdy nie zastanawiałam się, jaki styl tworzę, bo nie chciałam kopiować tego, co już jest. Postawiłam na oryginalność, zmysłowość i 100% kobiecości. Chciałam spełniać marzenia kobiet z dzieciństwa o staniu się księżniczką lub „królową jednej nocy“. Suknie wieczorowe są naprawdę wyjątkowe i zarezerwowane na wyjątkowe wieczory, wydarzenia i uroczystości. Koktajlowe nie kokietują zbytnio, ale nadal podtrzymują lekką zmysłowość i jak najlepsze podkreślenie kobiecych kształtów, oczu, barwy skóry…

 

Komu dedykujesz swoje projekty, jakim typem kobiety jest Twoja klientka?

 

S.R.: Tak naprawdę każda kobieta może być moją klientką. Każda, która kocha swoją kobiecość, wie, czego chce i potrafi to pokazać. Szyję kreację nie tylko na czerwony dywan, ale w szczególności dla kobiet świadomych swojego piękna.  W moich kreacjach możemy zobaczyć gwiazdy estrady i znane kobiety show-biznesu – Edytę Górniak,  Justynę Steczkowską, Anię Lewandowską czy Ewę Chodakowską… Na pewno są to kobiety, które podróżują po całym świecie, dla których tkanina i fason pełen wygody mają duże znaczenie. Każda kobieta ma w swoim życiu takie wydarzenia, momenty i chwile, w których chciałaby się poczuć luksusowo i wytwornie, ja jestem po to, żeby jej to umożliwić.

 

Twoje suknie wieczorowe to prawdziwe arcydzieła, czy sztuka jest dla Ciebie inspiracją?

 

S.R.: Moda i sztuka od zawsze szły w parze, nie da się tego ani oddzielić, ani o tym zapomnieć. Zwiedzając, oglądając dzieła sztuki, budowle architektoniczne, w ogóle obcując z jakąkolwiek formą sztuki czuję niesamowitą wewnętrzną satysfakcję, a w mojej głowie powstają nowe pomysły i projekty. Od urodzenia miałam świetne wyczucie smaku, koloru i stylu, godzinami mogłam przyglądać się pięknym przedmiotom, podziwiać je, fantazjować, projektować i układać w głowie.

 

Co najbardziej ukształtowało Twoją wrażliwość na piękno, smak i wyjątkowy gust? Czym kierujesz się, wybierając tkaniny i materiały do sukienek…?

 

S.R.: Tak jak już wspomniałam, podróże… piękni i mądrzy ludzie jacy są wokół mnie. Kiedy udaję się w podróż za materiałami, tkaninami i dodatkami, coraz bardziej zaskakuję samą siebie. Jadę po coś zupełnie innego, a jestem w stanie zachwycić się zupełnie czymś innym. Mój gust, wyczucie smaku i wrażliwość jaką noszę w sobie pozwalają mi na pozyskanie jednych z najpiękniejszych i najdroższych materiałów, jakie są na świecie i one również sprawiają, że to, co tworzę, jest wyjątkowe, oryginalne i ponadczasowe. Koronki, jedwabie najlepszej jakości to moje ulubione tkaniny. Moje suknie nigdy się nie znudzą, każda z nich jest inna, tak jak różne są moje klientki.

 

Twój wielki sukces to pokaz w Cannes, powiedz nam, jak na Wybrzeżu Francuskim wyglądają pokazy mody…

 

S.R.: To prawda, Cannes i czerwony dywan to nie lada wyzwanie dla niejednego światowej klasy projektanta. Miałam tę okazję i wykorzystałam swoją szansę. Wybrzeże Francji to klasa, smak i elegancja… pogoda, warunki i widoki tworzą niebywałą atmosferę i stają się najlepszą aranżacją, jaką projektant może sobie wymarzyć dla swoich projektów. Długie, zwiewne, lekkie i kobiece kreacje idealnie wpisują się w klimat i okolice. Kobiety są zachwycone i chętnie zapełniają nimi swoje szafy, a ja jestem dumna, że mogę sprawić im przyjemność i pozwolić poczuć się wyjątkowo…

 

W jakich sukienkach własnego projektu czujesz się najlepiej?

 

S.R.: Jak każda kobieta dobieram sukienkę do danej okazji, pory roku i wydarzenia, na które mam się w nią ubrać. Dlatego każdy rodzaj i wzór są dla mnie najlepsze na każdą okazję. Kobiety często sugerują, że to ja w nich tak wyglądam, a ja im odpowiadam, że jeśli pozwolą sobie na pokazanie piękna w sobie, uwierzą w siebie i postawią na jakość, oryginalność i siebie, wtedy nie może się nie udać, będą wyglądały pięknie…

 

Rozmawiała Laura Janisiewicz