Zbudować prawdziwe centrum Miasteczka Wilanów

3.Moim zdaniem, Zbudować prawdziwe centrum Miasteczka Wilanów -4.1

Aby Miasteczko Wilanów nie pozostało dobrze zaprojektowaną, ale mimo wszystko, sypialnią, powinno rozwijać się w zrównoważony sposób. Dzielnicy, w której dominuje funkcja mieszkaniowa, wciąż brakuje „środka ciężkości”. Jego naturalna lokalizacja to okolice ul. Przyczółkowej, Ratusza i biurowca Capital Park. By dopełnić to centrum, Galeria Wilanów powinna powstać jak najszybciej.

Szymon Wojciechowski, APA Wojciechowski Architekci

Z wielkim zainteresowaniem obserwuję losy inwestycji „Galeria Wilanów”, którą miałem zaszczyt zaprojektować. Przygotowanie projektu było jednym z najciekawszych wyzwań mojej zawodowej kariery. Jednakże ta inwestycja to nie tylko wyzwanie architektoniczne, ale także urbanistyczne. Począwszy od szczególnej lokalizacji, praktycznie wszystko, co związane z projektem, jest w dużym stopniu unikalne. Miasteczko Wilanów to założenie szczególne w skali całej Polski. Każda inwestycja, która wpływa na jego kształt i dynamikę, zawsze będzie przedmiotem zainteresowania fachowców i obudzi zróżnicowane opinie. Najbardziej jaskrawy przykład to choćby Świątynia Opatrzności Bożej, wokół której kontrowersje sięgają znacznie dalej niż zasięg oddziaływania samego Miasteczka czy dzielnicy Wilanów. To jednak inna historia, w której nie da się uniknąć polityki, zarówno miejskiej, jak i światopoglądowej.

Jeszcze w rozwoju

Wracając do Miasteczka Wilanów, to przy całym uporządkowaniu przestrzeni i ładzie, który cenią jego mieszkańcy (i nie tylko), trzeba powiedzieć jasno, że to założenie urbanistyczne nie jest jeszcze ukończone. Widać to gołym okiem. Starannie wykończone place, ulice i zieleńce często sąsiadują z rozwiązaniami prowizorycznymi czy drogami ułożonymi z płyt, jak np. ulica Adama Branickiego. Ilość terenów zielonych i jakościowych przestrzeni publicznych nie spełnia oczekiwań wielu mieszkańców. Liczba samochodów, które co rano jadą Alejami Rzeczypospolitej i Wilanowską w kierunku centrum wyraźnie pokazuje, że na razie Miasteczko Wilanów to dobrze zaprojektowana i zbudowana, ale mimo wszystko wciąż dzielnica-sypialnia.

To nie zarzut. Dominacja funkcji mieszkaniowej w pierwszych etapach rozwoju to naturalny etap dojrzewania założeń takich jak Miasteczko Wilanów, które tworzone są praktycznie od zera. Trudno przecież oczekiwać, by budowa dzielnicy zaczynała się od sklepów, szkół czy miejsc rozrywki. Jest odwrotnie: najpierw pojawiają się mieszkańcy, a dopiero potem ich popyt na dobra i usługi zaczyna przyciągać biznes oraz powoduje „podciąganie” usług publicznych.

Ten proces w przypadku Miasteczka Wilanów postępuje jednak zbyt wolno i daleko mu do końca. Świadczą o tym niepokojące dane, jakie na początku roku opublikowały serwisy Home Broker oraz Domiporta, na podstawie wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że w latach 2013–2014 blisko jedna czwarta (22,6%) mieszkań w Wilanowie była wystawiona na sprzedaż. To najwyższy taki wskaźnik w całej Warszawie. W drugim w kolejności Śródmieściu ten odsetek wyniósł 14,1%. Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że wiele mieszkań w Miasteczku Wilanów było kupowanych w celach inwestycyjnych i trafia właśnie na rynek wtórny – to jasne. Niemniej, coś jest na rzeczy, bo mówimy przecież o żywej dzielnicy z mieszkańcami, a nie wehikule inwestycyjnym, do którego analizy należy używać ekonomii i matematyki.

Brak środka ciężkości Miasteczka Wilanów

W chwili obecnej Miasteczku Wilanów brakuje centrum, swoistego środka ciężkości. Próbą jego stworzenia jest m.in. Wilanów Office Park u zbiegu al. Rzeczypospolitej i ul. Branickiego. Korzyści dla mieszkańców z tej inwestycji są jednak ograniczone. Biurowce, choćby najpiękniej zakomponowane, to jednak zamknięte wyspy, oddzielone od otoczenia, żyjące w innym rytmie. W czasie np. weekendu trudno znaleźć powód, dla którego warto by było wybrać się na spacer w ich pobliżu.

Dlatego naturalną lokalizacją na stworzenie prawdziwego środka ciężkości Miasteczka Wilanów są okolice nowego wilanowskiego Ratusza. Sukces „Plaży Wilanów” potwierdził, że to miejsce bliskie okolicznym mieszkańcom. Także bliskość Pałacu w Wilanowie sprawia, że okolice ul. Przyczółkowej to serce tej dzielnicy.

Postawienie obiektu handlowo-usługowo-rozrywkowego

w miejscu, gdzie zaplanowano Galerię Wilanów, ma głęboki sens. Potwierdza to Studium Rozwoju Miasta Stołecznego Warszawy z 2006 r., które przewiduje postawienie w tym miejscu obiektu handlowo-usługowego. Według założeń studium, zlokalizowana w tym miejscu inwestycja ma w naturalny sposób nawiązać funkcjonalny dialog z pobliskim biurowcem oraz wilanowskim Ratuszem. Z urbanistycznego punktu widzenia nie ma innej, sensownej alternatywy na funkcjonalne wypełnienie tej przestrzeni. Budowa kolejnych kwartałów zabudowy mieszkaniowej oczywiście jest teoretycznie możliwa. Jednak nie chcę nawet spekulować, jakie konsekwencje przyniesie dalsze zaniedbywanie funkcji komercyjnych, rozrywkowych i publicznych na tym obszarze. Mówimy o przestrzeni, w której w naturalny sposób załatwia się sprawy urzędowe (Ratusz), pracuje (biurowiec Capital Park) oraz robi zakupy i korzysta z rozrywki (Galeria Wilanów). Nie można także pominąć funkcji wypoczynkowej inwestycji – w ramach galerii Miasteczko wzbogaci się o ponad 2 ha terenów zielonych, co oznacza de facto podwojenie powierzchni tych terenów dziś dostępnych dla mieszkańców Miasteczka.

Po co nam ślepe uliczki?

Dyskusje, które toczą się wokół projektu galerii, obserwuję uważnie. Sporo uwagi poświęcono detalom projektu, ilości wejść, rozwiązaniom drogowym i wielu innym. To bardzo dobre dyskusje i jaskółka zmian w procesach inwestycyjnych. Nie przypominam sobie bowiem podobnie otwartej, prowadzonej na równych prawach, rozmowy inwestora z mieszkańcami. W Polsce przyzwyczailiśmy się do hegemonii biznesu nad lokalnymi społecznościami i narzucanych rozwiązań.

Chciałem odnieść się także do urbanistycznego aspektu inwestycji, a konkretnie do jej wielkości. W warszawskich mediach pojawiły się nawet opinie, sformułowane na podstawie wizualizacji, że galeria jest zbyt duża. Te opinie nie biorą jednak pod uwagę kilku kluczowych czynników. Po pierwsze, inwestycja w tym kształcie stanie się naturalnym ekranem, chroniącym Miasteczko Wilanów przed wpływem ruchu na ul. Przyczółkowej. Po drugie i najważniejsze, tylko centrum handlowe odpowiedniej wielości, przekraczające „masę krytyczną”, może przyciągnąć ilość najemców i jakościową rozrywkę, która odpowiadać będzie potrzebom i aspiracjom mieszkańców Miasteczka.

Pojawiły się także opinie o potrzebie podzielenia galerii na mniejsze budynki tak, by uliczki Miasteczka Wilanów swobodnie przechodziły przez teren inwestycji i prowadziły… no właśnie, dokąd? Wprost na ul. Przyczółkową. Podział Galerii i przegrodzenie jej ślepymi ulicami nie miałyby większego sensu. Zamiast tego w projekcie zaproponowaliśmy rozwiązanie kompromisowe, czyli ciągi piesze będące przedłużeniem siatki ulic Miasteczka, przykryte lekkimi, szklanymi dachami, które w sezonie jesienno-zimowym zapewnią schronienie przed wiatrem i deszczem. Jak wynika z moich doświadczeń, próba stworzenia tzw. street-malla podzielonego otwartymi, niezadaszonymi uliczkami, skazana jest w naszym klimacie na niepowodzenie. Taka galeria nie przyciągnie jakościowych najemców – galerie i butiki odnotowałyby znaczny spadek ruchu zimą czy w słotne dni. Galeria umożliwi wchodzenie do sklepów z zewnątrz – zaprojektowaliśmy fasady w taki sposób, że niemal każdy najemca zajmujący lokale przy ścianach szczytowych będzie miał możliwość stworzenia wejścia bezpośrednio z ulicy. Jednak na miesiące jesienno-zimowe, musimy stworzyć odwiedzającym jakościową alternatywę.

Szymon Wojciechowski

Generalny projektant, architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej oraz Wydziału Architektury University of Detroit (USA). Prezes Zarządu Spółki APA Wojciechowski od roku 1989. Członek Mazowieckiej Okręgowej Izby Architektów RP, uprawnienia projektowe uzyskał w 1989 r.

Szymon Wojciechowski jest laureatem wielu nagród, w tym nagrody zawodowej za zajęcie I miejsca w Konkursie „Profesjonaliści Forbesa 2012 – Zawody Zaufania Publicznego” w kategorii „Architekt w województwie mazowieckim”. W 2013 r. zdobył wyróżnienie specjalne, przyznane przez miesięcznik Builder, za skuteczne zarządzanie firmą i jej sukcesy w kraju oraz za granicą.

Jednocześnie w tym samym roku pracownia APA Wojciechowski uzyskała tytuł „Pracowni Architektonicznej roku 2013” za dynamiczny rozwój firmy i osiągnięcia w Polsce, Rosji i na Ukrainie, przyznany przez miesięcznik Builder – ze szczególnym uwzględnieniem projektów: modernizacji Elektrowni Powiśle oraz „White Square Office Center” i „White Garden Office Center”.

Od kilku lat angażuje się w różne formy prac charytatywnych, przykładem jest udział w projekcie remontu kilku oddziałów szpitala dziecięcego przy ulicy Działdowskiej w Warszawie, oraz w pomoc społeczną dla potrzebujących.

Ma ponad 20 lat doświadczenia jako generalny projektant i współautor zrealizowanych i realizowanych projektów, m.in: Galerii Północnej przy ul. Światowida (w realizacji), Kompleksu biurowo-handlowo-mieszkaniowego „Copernicus Square” przy ul. Elektrycznej 2a (w realizacji), Galerii „Centrum Outlet Factory Annopol” przy ul. Toruńskiej 41 (2009), Biurowca „White Square Office Center” przy ul. Lesnaya w Moskwie (2008), Biurowca „White Gardens Office Center” przy ul. Lesnaya w Moskwie, Biurowca „The Park” przy ul. Orzechowej/Krakowiaków (2012), kompleksu biurowo-hotelowego „Arkońska Business Park” Gdańsk (2007) i wielu innych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>