Wiosna w sercu

W tym miesiącu z pewnością będzie głośno o Walentynkach. Nie każdy to „święto” uznaje, nie każdy je lubi… Gdy zapytamy, skąd wywodzą się Walentynki, większość z nas odpowie, że zwyczaj ten przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych. Tymczasem Dzień Zakochanych obchodzono już w starożytności… Warto dowiedzieć się, skąd wzięła się ta tradycja i jakie są zwyczaje z nim związane w różnych krajach.

Wśród badaczy tradycji walentynkowych znajdują się zwolennicy tezy, że wywodzi się ona ze starożytnego Rzymu, gdzie 15 lutego rozpoczynało się święto płodności zwane Luperkalia. Oddawano wówczas cześć bogom upraw, wśród których szczególnymi względami cieszył się Faun. Ku czci wiosny i budzącej się do życia przyrody odbywały się radosne i frywolne zabawy. Legenda głosi, że w przeddzień święta chłopcy wrzucali do urny wypisane na karteczkach imiona swoich sympatii. Następnie losowali je i dobierali się w pary. Od tej chwili połączona para musiała ze sobą przebywać przez cały czas trwania święta, co czasami (i nie należy się temu dziwić) owocowało miłością, a bywa, że i małżeństwem.

Święto Walentynek rozpowszechniało się, wzbogacane elementami innych kultur. W nawiązaniu do antycznych tradycji, nadal losowano imiona. Czasem, wzorem zwyczajów rycerskich i dworskich Anglii, przesyłano walentynkowe liściki, obdarzano się prezentami i wróżono. Paletę symboli i ukrytych znaczeń uzupełniano, rozbudowując ją o mowę kwiatów i kolorów, okraszając znakami miłości, trwałości, szczęścia

i powodzenia. Serduszka, Kupidynki, tulące się gołębie, łabędzie splecione szyjami w kształt serc, słoniki i inne zwierzątka, kłódki i kluczyki, podkówki, kwiaty i koniczynki stały się stałym elementem walentynkowych dekoracji. Walentynkowe święto trafiło do wielu krajów europejskich, kolonii angielskich

i francuskich, a – wraz z falą osadnictwa – do Ameryki, gdzie zakorzeniło się wyjątkowo mocno.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej walentynkowe kartki wysyła się do wszystkich osób obdarzanych sympatią, niezależnie od płci i wieku. Podstawowym prezentem dla ukochanej od lat są bombonierki (najlepiej w kształcie serca) i czerwone róże. Walentynki w USA są tak popularne, że do szkół wprowadzono specjalne walentynkowe lekcje. W sklepach, oprócz walentynkowych gadżetów, kupić można tematyczne poradniki i instrukcje walentynkowych gier i zabaw.

W Niemczech symbolem Walentynek są również czerwone róże, świadczące o miłości i wiecznej świeżości uczucia, oraz czekoladowe lub piernikowe słodycze w kształcie serca. Jeśli czekoladki, to koniecznie z marcepanu w polewie z mlecznej czekolady; jeśli z piernika, to w polewach lukrowych z miłosnymi wzorkami. Tradycją stała się też uroczysta kolacja we dwoje, najczęściej w lokalu pośród innych par.

W Austrii w St. Valentin przez miasteczko przejeżdża orszak młodych par w ustrojonych dorożkach. Towarzyszy im dęta orkiestra, każda z par otrzymuje od miejskich władz piętnaście tysięcy szylingów, a każda panna młoda bukiet. W miastach odbywają się uliczne pochody.

We Francji Walentynki to święto o charakterze narodowym. Zamiast kartek wysyła się bukiety kwiatów, zaopatrzone w bilecik; ukochanych zaprasza się na kolację lub do teatru.

We Włoszech rozpowszechnił się zwyczaj obdarowywania ukochanych odzieżą w kolorze czerwieni. Najchętniej kupowana jest seksowna bielizna.

W Hiszpanii prezenty mają charakter bardziej praktyczny i użyteczny. Panie otrzymują sprzęt AGD, pralki, zmywarki, czy lodówki, a panowie – sprzęt komputerowy, audio–video lub gry.

W Japonii przyjął się zwyczaj, że w tym dniu to panie obdarowują mężczyzn. Prezentami są głównie czekoladki, a daje się je nie tylko ukochanym, ale wolnym i żonatym przyjaciołom, znajomym, szefom i współpracownikom, często bardziej dla konwenansu, niż z faktycznej sympatii. Czekoladki dzieli się na dwa rodzaje: „giri–choko”, czyli czekoladki dawane z obowiązku (najczęściej są to wyroby z Belgii lub Szwajcarii) oraz „honmei–choko” dla ukochanego. Te ostatnie to ciastka w kształcie serca z czekoladowym nadzieniem i powinny być wykonane własnoręcznie.

Więcej informacji o tradycjach walentynkowych znajdziecie na: www.history.com/topics/valentines-day oraz www.stvalentinesday.org/valentines-day-around-the-world.html

Kiedy „kocham Cię” pojawia się w różnych językach na całym świecie jednego dnia, budzi się wiosna. Wszystkim zwolennikom i przeciwnikom Walentynek życzymy, aby miłość gościła w ich sercach zawsze i wszędzie.

Małgorzata Wróblewska