Tramwaj do Wilanowa

Największy projekt transportowy Warszawy, czyli 9,5 – kilometrowa trasa między Dworcem Zachodnim a Miasteczkiem Wilanów, zostanie wykonany dzięki dofinansowaniu Unii Europejskiej. Koszt inwestycji szacowany jest na 1,1 mld zł i obejmie on także zakup 50 tramwajów i otwarcie nowej zajezdni.

Jak wynika z informacji tory muszą przeciąć Pole Mokotowskie, inwestor liczy się z protestami, jednocześnie zapewnia, że trasa tramwaju została wyznaczona z maksymalną troską o ochronę zieleni.

W artykule opublikowanym przez „Gazetę Wyborczą” możemy przeczytać, iż nikt nie planuje asfaltowania parku oraz, że liczy się przebieg torów – nie przez środek Pola Mokotowskiego, ale jego obrzeżami. Urzędnicy zamierzają pozostawić istniejącą pętlę koło szpitala uniwersyteckiego przy ul. Banacha. Dalej rozważają ułożenie torowiska albo z boku jezdni, albo w pasie zieleni pośrodku ulicy.

Z informacji „Gazety Stołecznej” wynika, że zaraz za skrzyżowaniem ul. Banacha z al. Żwirki i Wigury, czyli już na terenie Pola Mokotowskiego, tory skręcałyby pod ostrym kątem w prawo, a po ok. 100 m w lewo jak najbliżej jezdni ul. Rostafińskich. Tutaj znajduje się Wyższa Szkoła Infrastruktury i Zarządzania, która wcina się w park. W Tramwajach Warszawskich przekonują, że nowa linia nie musi okrążać budynków tej uczelni, zabierając następny fragment zieleni – tory miałyby się zmieścić obok jezdni. Dalej tramwaje mają dojeżdżać do ul. Batorego, gdzie skręcą w prawo do istniejącej trasy na skrzyżowaniu ul. św. Andrzeja Boboli z Rakowiecką.

Istotnym argumentem jest fakt, iż tramwaje są ekologicznym środkiem transportu, znacznie mniej uciążliwym niż samochody, a budowa trasy łączącej Ochotę z Wilanowem znacznie ułatwi życie mieszkańcom Warszawy.