„Sztuka i pasja na talerzu” – VEDA

Wywiad z właścicielką restauracji VEDA w Vis à Vis Wilanów

 Otwierając drzwi do indyjskiej restauracji zazwyczaj spodziewamy się tradycyjnego przepychu w indyjskim stylu… Odwiedzając Veda, zostałam mile zaskoczona. Nowoczesny wystrój, dyskretna muzyka, nastrojowe oświetlenie i dodatki, bez których nie wyobrażam sobie prawdziwej indyjskiej restauracji. Z tą różnicą, że każdy detal został bardzo skrupulatnie przemyślany. W Indiach sacrum i profanum, przeplatają się w życiu codziennym i tak samo jest tu. Dookoła czuwają indyjscy bogowie, ściany zdobią obrazy autorstwa znanego muralisty Pawła Swańskiego.

 

Delikatnie wyczuwalny aromat egzotycznych przypraw, sprawia, że muszę spróbować dania, które już od pierwszego kęsa przenosi mnie w podróż, której przewodnikiem jest właścicielka restauracji Pani Anna Maria Janus

 

Jak zrodziła się myśl o otwarciu indyjskiej restauracji?

Jestem związana z Indiami od ponad 25 lat. Miałam to szczęście, że nigdy nie poznawałam ich, jako turystka. Moja rodzina jest pół polska, pół indyjska, sama porozumiewam się w języku hindi, trochę w tamil , a to otwiera wiele drzwi… Moim drugim domem jest Tamil Nadu, stan w południowych Indiach. Tworząc Veda  miałam świadomość, doświadczenie i doznania, a to pozwoliło wykreować miejsce oddające w pełni niezwykłą różnorodność kuchni indyjskiej. Indie to kraj, w którym podczas śniadania myśli się o obiedzie, a spożywając obiad planuje się kolację… Hindusi żyją swoją kuchnią, jedzenie jest filozofią ich życia.

 9E1A0345

 

Jak zatem z tego wachlarza możliwości udało się Państwu stworzyć menu krótkie, ale wypełnione różnorodnością smaków i wyborem dań, dla klientów, którzy eliminują wiele składników ze swoich diet?

Było to ogromne wyzwanie. Dań, które chcielibyśmy przedstawić naszym gościom jest naprawdę niekończąca się ilość. Dzięki pełnemu zrozumieniu się z moim szefem kuchni – Abhijeet Nehate, postawiliśmy jednak na sprawdzone, tradycyjne receptury. Nie każdy wie, że każdy region Indii, ma swoje tradycyjne dania. Religia ma również duży wpływ na kulinaria, na przykład w kuchni braminów nie jada się cebuli i czosnku, ponieważ uważa się, że ich spożycie zakłóca jasność myślenia. Najtrudniesze do wykonania danie, będące kwintesencją kuchni indyjskiej – Biryani – pochodzi z  dworów muzułmańskich Mogołów. Jedno z moich ulubionych curry pochodzi z Kochi i reprezentuje bogatą historię kulinarną społeczności żydowskiej w Indiach.

Bierzemy pod uwagę zmieniające się realia, świadomość klientów, wykluczenia pokarmowe, ścisłe diety. Nasze dania komponujemy w taki sposób, żeby każdy klient mógł cieszyć się smakiem i aromatem, nie ryzykując, że w potrawie znajdzie się jakikolwiek składnik, który mógłby wywołać niepożądaną reakcję organizmu lub zachwianie diety.

Każde danie jest bardzo przemyślane. Chcemy, aby każdy bez względu na wiek, upodobania, diety, znalazł w karcie coś, co da mu pełną kulinarną satysfakcję.

 

Z myślą o kim powstawała restauracja?

O każdym, bez wyjątku! O głodnym rowerzyście, o rodzinie z dziećmi szukającej miejsca do wspólnego posiłku, podczas którego, będą mieli okazję zamówić kilka dań i dzielić się nimi, ciesząc wyborem orientalnych smaków. O osobach szukających miłego miejsca z doskonałą kuchnią na różnego rodzaju imprezy, zarówno rodzinne, jak i firmowe.

 9E1A0573

 

Kuchnia indyjska to filozofia życia. Zgadza się Pani z tym stwierdzeniem?

Absolutnie! Nie ma drugiej takiej kuchni na świecie, która miałaby tak bogatą historię. Pamiętajmy, że receptury powstawały 5-6 tysięcy lat temu, kreowane przez znawców Wed – najstarszych tekstów sanskryckich, które stanowiły całość ówczesnej wiedzy człowieka o świecie i o samym sobie, a w późniejszych okresach na bogatych dworach maharadżów i nawabów. Pochylali się nad nimi lekarze ajurwedyjscy, uczeni, którzy dobierali składniki, tak aby miały zbawienny wpływ na zdrowie, aby dobór smaków i aromatów, zadowalał najbardziej wyrafinowane podniebienia.

Każdy region ma swoje tradycyjne dania, ze względu na położenie, jakość gleby, uprawiane tam warzywa i owoce oraz pochodzenie etniczne mieszkańców.

W naszej kuchni nie ma miejsca na kompromisy. Począwszy od składników, które w większości sprowadzamy z Indii lub wyrabiamy na miejscu, poprzez indyjskich kucharzy, którzy bardzo poważnie traktują tradycyjne receptury, aż do finalnego dania i sposobu jego prezentacji.

 

Można powiedzieć, że przeniosła Pani Indie do Polski?

(Śmiech) Tak, wraz z restauracją stworzyłam naszą restauracyjną rodzinę. Ludzie, którzy zdecydowali się zamieszkać w Polsce, ich marzenia przeniesione na zupełnie nowy kontynent, ambicje, by polskiemu klientowi zaoferować autentyczne doznania ich rodzimej kuchni i kultury, to wszystko jest tu. Włożyliśmy w to miejsce całe serce i jesteśmy pewni, że każdy, kto spróbuje naszych dań, zgodzi się z tym. Dobra energia towarzyszy nam na co dzień. Profesjonalizm i serdeczny uśmiech menadżerki Shwetal Malode znany jest wszystkim naszym gościom.

 9E1A1055

 

Czy ciekawski klient, może dowiedzieć się więcej o karcie i daniach od obsługi?

Staramy się zapewnić miłą atmosferę, dzięki przyjaznej, służącej pomocą i wiedzą obsłudze. Zapewniam, iż każdy z naszych gości nie zostanie pozostawiony bez odpowiedzi. Co więcej, z radością i uśmiechem, zarówno ja, jak i reszta zespołu, opowiemy o historii, pochodzeniu i tradycji indyjskich potraw, o samych Indiach. A naprawdę jest o czym opowiadać!

 

Co jedzenie oznacza dla Hindusów i dla Pani?

Jedzenie oznacza świętowanie. Miałam okazję oswoić się z Indiami w tradycyjnej rodzinie. Gotowania uczyłam się obserwując kuchnię domową, uliczną i zgłębiając jej tajniki w każdy dostępny sposób. Dziś to moja pasja, uwielbiam gotować dla innych. Mieszkałam w Indiach, spędziłam sporą część życia w tamtejszych metropoliach. Moja wiedza o gotowaniu dojrzewała z biegiem lat, dziś przekazuję ją Państwu z największą radością.

Jedzenie to sztuka i pasja na talerzu. Kiedy widzę ludzi cieszących się wspólnym posiłkiem, daje mi to największą satysfakcję.

 9E1A1173

 

Z jakich regionów pochodzą dania w karcie?

Zarówno z północy, jak i z południa. Zależało nam na takiej różnorodności, przy zachowaniu balansu, wprowadzeniu mądrości gotowania według zasad Ajurwedy.

 

Czy planuje Pani w jakiś jeszcze sposób przybliżyć swoim gościom bogactwo kultury indyjskiej?

Oczywiście. Planujemy wkrótce liczne eventy, między innymi spotkania z joginkami, warsztaty kulinarne. Z czasem mamy nadzieję, że stanie się to tradycją tego miejsca.

 

Czy w karcie jest danie, które możemy nazwać „popisowym”?

Nie, każde danie jest dopieszczone, dopracowane i przemyślane. Nasz burak w sosie kokosowym, wegańskie curry z kalarepą, czy tikka masala z pieczonym batatem, która dopiero się pojawi, zachwycają. Nie mogłabym wytypować jednego dania wartego spróbowania ( śmiech).

Karta będzie się stale zmieniać, choć bazowe, tradycyjne dania takie jak butter chicken lub lamb vindaloo, będą stałe.

 9E1A0924

 

Wybrała Pani Wilanów, dlaczego?

Uważam, że powinniśmy działać lokalnie, a dobra kuchnia broni się sama i przyciąga klientów z całego miasta. Jesteśmy miejscem, w którym można dobrze zjeść, odpocząć, dowiedzieć się wiele o kulturze Indii.

Jesteśmy otwarci na klienta – indyjska kuchnia to kuchnia szacunku i chcemy, żeby ten szacunek, dobra energia, uśmiechnięci kucharze i kelnerzy, stały się stałym elementem życia naszych gości.

 9E1A0683