Kontrowersyjne wsparcie (kultu)ry

ANKA PERRY

Z niedowierzaniem przyjęłam wiadomość, że kolejne 16 milionów publicznych pieniędzy powędruje na budowę pomnika kultury – Świątyni Opatrzności Bożej (ŚOB). To wspaniale, że dbamy o kulturę i Muzeum Jana Pawła II. Każdy wie, że pieniądze faktycznie przeznaczone będą na niekończącą się budowę tego ogromnych rozmiarów kościoła. Decyzja o przyznaniu następnej dotacji jest tym bardziej szokująca, że rok temu zastrzyk 6 ml zł przypadł ŚOB od Ministerstwa Kultury na ten sam cel. Wywołało to falę społecznego oburzenia. W przypływie gniewu wierni mówili, że te środki przeznaczyć należy na faktyczne i niezliczone potrzeby kulturalne, a nie finansowanie kolejnego kościoła – nieruchomość, którą Kościół powinien finansować sam. Jako przedstawiciel pracowni IN-VI, w której powstała koncepcja Miasteczka, powinnam chcieć szybkiego ukończenia świątyni, jako że stanowi ona część większej całości, niedokończony element układanki. Jednak zdecydowanie bardziej niż dokończenia tej monumentalnej budowli chciałabym zagospodarowania czy choć uporządkowania rozgrzebanych terenów dookoła niej i udostępnienia ich wiernym – mieszkańcom lokalnej społeczności. Tereny otaczające Świątynię już dawno powinny zostać zorganizowane tak, aby ludzie przychodzący do kościoła mogli z nich skorzystać, choćby doraźnie, niekoniecznie w docelowej formie. Tak jak w Barcelonie – Sagrada Familia – choć nieskończona, to wokół niej jest porządek. Kilka lat temu zgłosił się do nas sponsor reprezentujący firmę produkującą bezpieczne nawierzchnie placów zabaw. W zamian za PR firmy zaproponował realizację miejsca zabaw w dowolnym punkcie Miasteczka. Zrobiliśmy wstępny projekt i zadeklarowaliśmy chęć ufundowania kilku zabawek. Zwróciłam się do władz Dzielnicy Wilanów i do przedstawicieli Centrum Opatrzności z zapytaniem, czy są wstanie wyznaczyć kawałek miejsca pod realizację tak potrzebnego ogólnodostępnego placu zabaw dla dzieci o charakterze tymczasowym (placu zabaw na plaży wówczas nie było). Pobożne życzenie. Dzielnica przez kilka miesięcy nie była wstanie wskazać żadnego miejsca, a kościół w ogóle nie był zainteresowany. To dość zadziwiające, mając na uwadze fakt, że kościół zachęca do wykupu cegiełek na budowę świątyni, zbiera datki na tacy, ale o podstawowych potrzebach wiernych nie chce słyszeć. Sponsor w końcu się wycofał. Z placu zabaw wyszły nici, a szkoda, bo tymi nićmi można było uszyć zaczątek prawdziwej relacji Świątyni Opatrzności z mieszkańcami Miasteczka. Kościół zaś mógłby stać się faktycznym animatorem życia społeczno-kulturalnego, organizując atrakcje na terenach do niego przyległych. Wszakże w zdrowym ciele, zdrowy duch, a place zabaw i zadbane tereny publiczne, pełniące rolę salonów na wolnym powietrzu, w których ludzie chętnie spędzają czas, funkcjonują przy kościołach na całym świecie (Watykan, Notre-Dame). Jeśli pieniądze faktycznie zostaną przyznane, duża część z nich powinna zostać przeznaczona na ukończenie terenów dookoła tego miejsca kultu w sposób respektujący pobliskie osiedle, z parkiem w północnej i wschodniej części (wzdłuż AL. RP), z możliwie dużą ilością trawników, miejsc do spacerów, bez ogrodzenia (!), z uwzględnieniem placu zabaw dla najmłodszych (strona południowa, ale nie w cieniu budynku). Wszystko to dla znalezienia równowagi między funkcją codziennego służenia mieszkańcom Wilanowa a funkcją ceremonialną wyrażoną przez dość surową formę zagospodarowania terenu wokół kościoła (projekt pracowni Szymborski & Szymborski), ale także w odniesieniu do charakteru dotacji, jeśli ma mieć ona z (kult)urą cokolwiek wspólnego.

Anna Mirska-Perry,

Członek Zarządu,

Fundacja Nasze Miasteczko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>