Jeans – historia mody i popkultury

Już 7. września w Designer Outlet Warszawa wystartuje wyjątkowe wydarzenie. #Jeanswmoimstylu to akcja, podczas której goście centrum będą mogli spersonalizować wybrane przez siebie denimowe ubrania w zamian za oddane do recyklingu!

Podczas wydarzenia będzie można oddać starą jeansową odzież, która zyska drugie życie, a dochód ze zbiórki przeznaczony zostanie na zakup sprzętu rehabilitacyjnego dla podopiecznych Zespołu Szkół Specjalnych w Pęcherach k. Piaseczna.

Króluje w biurach, na ulicy, w domowych pieleszach, na imprezach i podczas wakacji. Jeans. Modowe objawienie, bez którego trudno wyobrazić sobie współczesne trendy. To podstawa wielu stylizacji, zawsze trafiony dodatek czy uzupełnienie looku i w końcu trwała, wytrzymała tkanina, która służy na lata. I tak od ponad 160 lat. Uważa się, że pierwsze ubrania z tego materiału były szyte we włoskim miasteczku Genua. Nosili je tamtejsi marynarze, a nazwa „blue de Gênes”, które oznacza „błękit Genui”, to pierwotne określenie tej mocnej tkaniny. Słowo denim natomiast wywodzi się od nazwy francuskiego miasta Nîmes gdzie pracowała największa fabryka tego materiału, wykorzystywanego początkowo jako płótno namiotowe.

Jednak prawdziwy boom nastąpił dopiero w XIX wieku. To właśnie w latach 50. Oscar Levi Strauss uszył pierwsze spodnie dla amerykańskich poszukiwaczy złota. Ta „gorączka” przyciągała górników i farmerów z całego kraju, więc mocne, wygodne spodnie szybko stały się popularne i niezastąpione
w trudnych warunkach. Pierwszym modelem były spodnie typu ogrodniczki. Dopiero kilka lat później Levi Strauss uszył słynne boot cut 501 – chyba najczęściej kupowane jeansy świata.

Przełom XIX i XX wieku to czasy totalnej ekspansji jeansów w Stanach Zjednoczonych. Spodnie

z barwionej indygo mocnej bawełny stały się wręcz kultowym elementem garderoby nie tylko na Dzikim Zachodzie. Stały się legendą i ważnym elementem american hero – silnego, niezależnego, wolnego mężczyzny. A świat poznał je i pokochał w tym wydaniu dzięki amerykańskim żołnierzom rozproszonym na frontach II Wojny Światowej.

Ten wizerunek wzmocniły ikony amerykańskiego kina lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Roztapiający kobiece serca James Dean, czy męski Clint Eastwood sprawili, że jeansy stały się najgorętszym obiektem pożądania wszystkich nastolatków w Stanach, a także w Europie. Wspomniane lata 50. i 60. to też rozkwit casualowej mody damskiej. W tym czasie pierwsze kobiece kroje jeansowych spodni rozpowszechniły najpopularniejsze wówczas gwiazdy srebrnego ekranu. Filigranowa Audrey Hepburn i zmysłowa Marilyn Monroe w Hollywood, nieprzyzwoicie piękna Brigitte Bardot w Europie „gorszyły” opinię publiczną dumnie nosząc dopasowane do sylwetki jeansy.

Od tamtej pory wiele się zmieniło. Kolorowe lata 70. Przyniosły jeansowe spodnie-dzwony, krótkie lub wykańczane frędzlami kamizelki wyszywane kolorowymi aplikacjami i torby na długim pasku. Dekadę później jeans już niepodzielnie rządził na całym świecie. Denimowe total looki, kolorowe barwienia, kurtki podszywane ciepłym kożuszkiem, i tak zwany popularny dekatyzowany jeans królowały na prywatkach, ulicach i miejscach pracy ponad ekonomicznymi podziałami, zarówno w Europie Zachodniej jak i Bloku Wschodnim. W Polsce po „prawdziwe jeansy” trzeba było udać się do Pewexu i, nierzadko, wydać całą miesięczną pensję na zakup wymarzonej pary od Levi’s, Mustang, Lee czy Wrangler.

Dziś uśmiechamy się słuchając historyjek o „zdobytych” pierwszych parach jeansów, które opowiadają nasi rodzice. Dostępność marek, krojów, kolorów jest tak szeroka, że trudno zdecydować się na jeden wariant. Jeansy towarzyszą nam w każdej sytuacji, tej oficjalnej i tej bardziej casualowej. Nosi je każdy, bez względu na wiek czy status społeczny. Na denimie tworzymy własne stylizacje, bo jeans jak nic innego stanowi doskonałą bazę dla wyobraźni. Dziś często przywiązujemy się do ulubionej marki i co sezon czekamy na nowe propozycje, ale chętnie customizujemy swoje jeansy dodając aplikacje, naszywki czy przypinki lub tworząc na nich malowane dzieła sztuki. W centrach Designer Outlet Warszawa, Gdańsk i Sosnowiec co roku we wrześniu jeans staje się najważniejszy. W wyjątkowych ofertach , w niższej cenie dostępne sa wszystkie kultowe marki.


Oddaj niepotrzebne ubranie i spersonalizuj jeansy

Jeansy mają jeszcze jedną właściwość – w szafie nigdy ich za wiele! Dlatego warto korzystać z okazji takich, jak akcja #Jeanswmoimstylu w Designer Outlet Warszawa, która połączona jest z działaniami CSR czyli z obszaru społecznej odpowiedzialności biznesu. Podczas dni jeansu w centrum każdy będzie mógł oddać niepotrzebną, używaną odzież denimową. Jej recyklingiem zajmie się Fundacja Eco Textil, która nie tylko nada rzeczom drugie życie, ale dochód z akcji przeznaczy na zakup sprzętu rehabilitacyjnego dla osób z niepełnosprawnościami. Działalność Fundacji jest możliwa właśnie dzięki ludziom oddającym niepotrzebne ubrania i tekstylia. A dzięki środkom pozyskanym z recyklingu odzieży sprzęt rehabilitacyjny trafia do osób z niepełnosprawnościami.

Dlatego warto przewietrzyć szafy i niepotrzebne ubrania przynieść do Designer Outlet Warszawa. Dzięki temu centrum wraz z Eco Textil wspomogą Zespół Szkół Specjalnych w Pęcherach k. Piaseczna i przekażą rowery treningowe dla uczniów.

To jeszcze nie koniec! Na klientów czeka też miła niespodzianka. Za oddane stare ubrania lub zrobienie zakupów o wartości min. 200 zł, każdy może skorzystać ze stacji personalizującej rzeczy z jeansu. Pod okiem utalentowanych stylistów z Floating Jeans klienci wybiorą printy lub naszywki i odświeżą swoje ukochane spodnie, koszule czy kurtki. Customizację można przeprowadzić na starych, ale też na nowo kupionych ubraniach z denimu. Team Floating Jeans w myśl wyznawanej przez markę filozofii „mieszamy style, bo wszyscy jesteśmy różni, ale łączy nas chęć pokazania siebie” pomoże w wyborze odpowiednich zdobień i aplikacji.

Dodatkowo przez cały tydzień na miłośników jeansów czekają specjalne obniżki cen i dodatkowe promocje w salonach najpopularniejszych kultowych marek, takich jak Guess, Levi’s, Mustang, Pepe Jeans czy Wrangler.