Czas wakacji rozpocząć!

Czas wakacji rozpocząć! Większość z nas ruszy na bliższe bądź dalsze wyprawy, wielu samolotem. Lubię, gdy samolot odrywa koła od pasa startowego, szczególnie podczas lata, bo to zawsze rozpoczyna jakąś przygodę. Najlepsze przygody to jednak takie, które kończą się dobrze.

 

Niedawno leciałam z Warszawy do Mediolanu i już po około pół godzinie lotu, gdy samolot znajdował się na wysokości przelotowej, głos zabrała szefowa pokładu z informacją, że musimy zawrócić do Warszawy z powodu usterki samolotu. Po chwili pilot ogłosił, że wyświetla mu się kontrolka nieszczelnych drzwi, a to oznacza, że ma obowiązek zawrócić i poddać samolot sprawdzeniu. Wielu współpasażerów pobladło. Ja zaś, mając już kilkuletnie doświadczenie w kwestiach związanych z prawem lotniczym, uspokoiłam się, bowiem po licznych rozmowach z pilotami i technikami samolotowymi wiem, że gdyby rzeczywiście drzwi były otwarte bądź rozszczelnione na takiej wysokości, to wypadłyby maski tlenowe, może też doszłoby do dekompresji. Skoro zatem nic takiego nie nastąpiło, spokojnie rozsiadłam się w fotelu, sprawdzając czas i licząc na to, że przewoźnik tj. linia lotnicza wypłaci mi niemałe odszkodowanie.

 

Każdy pasażer, ruszając w podróż samolotem, powinien być świadomy swych praw, a ma ich niemało, bowiem prawo unijne jest bardzo prokonsumenckie w tym zakresie.

 

Zacznijmy zatem od bardzo częstych przypadków opóźnień samolotów. Wynikają one z różnych przyczyn: przedłuża się czas serwisu technicznego przed odlotem, samolot przyleciał z opóźnieniem z poprzedniego rejsu, złe warunki atmosferyczne, ptak w silniku itd. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 19 listopada 2009 r. uznał, że pasażerom, których lot jest opóźniony o co najmniej 3 godziny należy się takie odszkodowanie, jakie przysługuje za lot odwołany. Wynosi ono od 250 do 600 Euro na osobę. Kwota odszkodowania zależy od długości trasy, którą pokonujemy. Dotyczy to wszystkich lotów wewnątrzunijnych. A co, jeżeli np. lecimy z Warszawy do Nowego Jorku i samolot ląduje na miejscu z ponad 3-godzinnym opóźnieniem? Odszkodowanie również jest należne, bowiem zasady te stosuje się także do wszystkich lotów, które mają swój początek bądź koniec na terenie państw Unii Europejskiej. Co ważne, zasady te muszą stosować wszyscy przewoźnicy, nie tylko regularne linie lotnicze, ale również tzw. tanie linie lotnicze oraz linie lotnicze wykonujące tzw. loty czarterowe, z których korzystamy, lecąc na wakacje z biurem podróży. Zakładając, że otrzymamy np. 400 Euro odszkodowania, może się okazać, że bilet lotniczy zwróci się całkowicie, a w przypadku tanich linii lotniczych jego cena zostanie nam ze sporym naddatkiem zwrócona. Czasem jednak przewoźnik jest zwolniony z obowiązku wypłaty odszkodowania za takie opóźnienie lotu. Dzieje się tak, jeżeli przyczyną powodującą opóźnienie są tzw. nadzwyczajne okoliczności. Zalicza się do nich np. zamknięcie lotniska odlotu bądź przylotu z powodu warunków meteorologicznych. Większość jednak sytuacji typowych, tj. np. związanych z serwisem samolotu, obciąża przewoźnika, nie zwalniając go od konieczności wypłaty odszkodowania.

 

W celu uzyskania takiego odszkodowania należy zwrócić się do linii lotniczej z roszczeniem o jego wypłatę, najlepiej bezzwłocznie po powrocie z podróży. W przypadku problemów z wypłatą takiego odszkodowania można zwrócić się o pomoc do Komitetu Ochrony Praw Pasażerów, działającego w ramach Urzędu Lotnictwa Cywilnego lub do kancelarii prawnej zajmującej się prawami pasażera. Na rynku działają też firmy, które występują do linii lotniczej, reprezentując całą grupę pasażerów danego lotu, jednak bardzo często firmy te jako swoje wynagrodzenie pobierają znaczną część należnego odszkodowania. Należy zatem skrupulatnie przeanalizować takie oferty pomocy.

 

Poza odszkodowaniem przewoźnik lotniczy w przypadku opóźnienia bądź odwołania lotu ma też obowiązek zapewnić pasażerom opiekę, polegającą na przekazaniu odpowiedniej ilości posiłków i napojów, udostępnieniu możliwości kontaktu, zapewnieniu noclegu, gdy czas oczekiwania na samolot przypada w nocy. Ma też obowiązek przekazać pasażerom listę praw, które im przysługują w tej konkretnej sytuacji.

 

Wsiadając do samolotu warto też sprawdzić, jakie przedmioty można zapakować do bagażu rejestrowanego (tj. tego, który wędruje do luku bagażowego), a jakie do podręcznego.

 

W przypadku uszkodzenia bądź kradzieży bagażu to, jakie przedmioty umieściliśmy np. w bagażu rejestrowanym, może mieć bezpośrednie przełożenie na to, czy przewoźnik wypłaci nam odszkodowanie za ich utratę. Pamiętam sprawę, podczas której bardzo łatwo uzyskałam pozytywny wynik dla mojego klienta – linii lotniczej, kiedy to pasażer domagał się odszkodowania za skradziony z bagażu rejestrowanego sprzęt komputerowy i fotograficzny. Tego sprzętu po prostu nie można było tam przewozić, a skoro pasażer zapakował go w taki sposób, uczynił to na swoją własną odpowiedzialność. Kwestie związane jednak z uszkodzeniem, zagubieniem bądź kradzieżą bagażu, to temat na odrębny artykuł.

 

A co z lotem do Mediolanu? Oczywiście po sprawdzeniu usterki okazało się, że to tylko błędnie działająca kontrolka w kokpicie. Samolot zatem po krótkim postoju w Warszawie odleciał ponownie do Mediolanu. Na miejscu wylądowaliśmy około 2 godziny po pierwotnej godzinie lądowania, a zatem żadne odszkodowanie nam się nie należało.

 

Wszystkim życzę miłych lotów nie tylko podczas wakacji.

 

Adw. Małgorzata Gabriel 

Partner Nocznicki i Gabriel Adwokaci