1% podatku – 100% nadziei

11060026_1591640744413288_4671269206508889131_n

Siedzi, mówi, samodzielnie je, podnosi się. Ma rehabilitacje, potrzebne terapie. Chodzi na basen, ma nowy wózek. Tak mówią rodzice naszych małych bohaterów. Wasza pomoc ratuje ich dzieci!

 

Przyszedł na świat 5 lat temu – Leon – oczko w głowie swoich rodziców.

 

Jednak dotknęła go poważna choroba, jaką jest guz mózgu. Stan chłopczyka pogorszył się niespodziewanie z dnia na dzień. Nic nie wskazywało na to, że ten radosny i pogodny chłopiec może nagle zachorować.

 

Choroba objawiła się nagłymi drgawkami, podczas których tracił on kontakt z otoczeniem. Po wykonaniu badań lekarze stwierdzili guza mózgu oraz padaczkę objawową. Natychmiast podjęto decyzję o konieczności przeprowadzenia operacji i usunięciu guza. Niestety ze względu na złą lokalizację guza lekarzom nie udało się usunąć go w całości.

 

W wyniku operacji chłopczyk doznał prawostronnego niedowładu, który wymaga wieloletniej rehabilitacji. Od tego czasu rodzina jest pod stałą opieką lekarzy specjalistów w tym neurologa i okulisty.

 

Niedawno przeprowadzone badanie wykazało, że pozostała po operacji część guza przemieszcza się w kierunku pnia mózgu, co jest niezwykle niebezpieczne i stanowi zagrożenie dla życia Leona.

 

22 stycznia 2013 roku Leoś przeszedł drugą operację usunięcia guza. Po operacji u chłopca powrócił niedowład, który się pogłębił. Wróciło porażenie nerwu twarzowego oraz oka po prawej stronie.

 

Koszty rehabilitacji, jaką musi przechodzić Leon oraz konieczność zakupu leków rzeciwpadaczkowych przekraczają możliwości finansowe rodziców, dlatego Lon stał się pierwszym bohaterem akcji „Słoiki z Wilanowa”. Zebrane pieniądze pozwoliły na kontynuację rehabilitacji, lecz wciąż jest to kropla w morzu potrzeb.

 

Od kilku lat na fundacyjne subkonto Leosia trafiają pieniądze przekazywane w ramach akcji 1% podatku. Środki pochodzące od anonimowych darczyńców umożliwiają dalsze leczenie chłopca. Przekazanie tego 1% jest nic nie kosztującym gestem podania ręki osobom najbardziej potrzebującym. Ten gest ratuje życie.

 

Bez pomocy ciężko by było również rodzinie Julka Laudańskiego, któremu pomagaliśmy wspólnie dwa lata temu. Julek Laudański ma dziś 10 lat.  Jego rodzice stoczyli ogromną walkę o jego zdrowie, która wciąż trwa…

 

W trzecim miesiącu ciąży okazało się, że w głowie chłopca jest płyn, który przeszkadza w rozwoju mózgu. Rodzice pokochali swojego pierworodnego syna całym sercem i nie zamierzali się poddawać, postanowili zrobić wszystko co w ich mocy, aby ratować synka. Niestety, jedyne co można było zrobić to czekać do porodu. A Julek był silny i chciał żyć….

 

W dwa tygodnie po przyjściu na świat rozpoczął, jak mówią rodzice, swoje tournée po różnych szpitalach. Zdiagnozowano u niego małogłowie, lekooporną padaczkę Westa i wiele wad centralnego układu nerwowego – jeden przypadek na 2 miliony – zdaniem jednego z lekarzy. Niestety, rokowania nie były pomyślne, ale rodzice i najbliższa rodzina nie tracą nadziei. Nadziei na to, że kiedyś Julek będzie mógł powiedzieć do nich „mamo-tato”, a nawet może ustać na nogach. W chwili obecnej jest dzieckiem leżącym i całkowicie zdanym na pomoc najbliższych, za którą odwdzięcza się najszczerszym uśmiechem.

 

Dzięki codziennym ćwiczeniom i rehabilitacji Juliusz stara się doganiać w rozwoju swoje młodsze rodzeństwo. Stara się komunikować z rodzicami oczami, uśmiechem i niektórymi sylabami „a ne”, „ama” i „ala”. Dzięki Waszej pomocy Julek dostał już nowy wózek i szansę na kontynuację rehabilitacji, wciąż jednak potrzebuje Waszej pomocy w swojej walce o komfort życia i jeszcze większy uśmiech na co dzień!

 

Leo zwany „SuperMocarzem” – bohater ostatniej akcji „Słoiki z Wilanowa” nie jest wyjątkiem. On i jego rodzina walczą każdego dnia, o lepsze jutro, o kolejny mały krok ku samodzielności, o słowo, gest i uśmiech. Swoją walkę o możliwość zobaczenia świata zaczął już w dniu narodzin.

 

Ma wycięte niemal całe jelito cienkie, zatem jest żywiony pozajelitowo, co oznacza przywiązanie do pompy 11 godzin na dobę, do tego ma wadę mózgu, wady serca (PFO/ASDII, niedomykalność zastawki trójdzielnej, stenozę płucną), obrzęki limfatyczne i cholestazę wątrobową.

 

Mimo tego wszystkiego ma ogromną wolę walki i determinację by wyzdrowieć.

 

Jest też Kaja Czerwińska, która dla której „Słoiki z Wilanowa” nie organizowały (jeszcze – :-)) zbiórki. Kaja to urocza, rudowłosa i uśmiechnięta 4-latka, która pomimo strasznej choroby dzielnie walczy ze swoim przeciwnikiem – nowotwór złośliwy układu nerwowego – NEUROBLASTOMA IV STOPNIA.

 

10.11.2014 roku – dokładnie w ten dzień, w którym Kaja kończyła 2-latka i szykowała swoje przyjęcie urodzinowe dla bliskich, zamiast dmuchać świeczki na torcie i słuchać dźwięków śpiewanego „Sto lat…” usłyszała wieczorem diagnozę: „wielki guz w jamie brzusznej”.

 

Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, jak długa i ciężka jest przed nią walka. Z dnia na dzień podcinano jej skrzydła, stawiając kolejne diagnozy: najpierw – nowotwór złośliwy „NEUROBLASTOMA IV stopień zaawansowania.

 

Nikt nie miał pojęcia czym jest ten potwór.

 

Kolejne słowa: przerzuty do szpiku i kości.

 

Szybka decyzja o podaniu agresywnej chemioterapii, następnie po kilku miesiącach operacja wycięcia guza i ponowna chemioterapia.

 

Kaja szła przez leczenie jak burza. Każdy przecierał oczy ze zdumienia patrząc, ile ma w sobie sił i chęci do życia.

 

Leczenie przeszło bez większych komplikacji.

 

Kaja zaczęła cieszyć się dziewczęcą urodą i pięknymi odrastającymi włosami.

 

Wraz z rodzicami i siostrą pomału zaczęli wracać do normalnego życia. Niestety podczas badań kontrolnych dniu 27.04.2016 r. mających kończyć leczenie chemią podtrzymującą, rodzice Kai usłyszeli od lekarzy coś, czego nikt zupełnie się nie spodziewał – „JEST WZNOWA”.

 

Kolejny strach, ból i złość.

 

Walkę zaczynamy od początku. Nowotwór zamieszkał w nóżkach i jamie brzusznej.

 

Po wstępnych rozmowach z lekarzami wiadomo, że czeka ją kolejna chemioterapia, autoprzeszczep, radioterapia i immunoterapia przeciwciałami anty-GD 2 poza granicami Polski. Jest to ogromna nadzieja, nadzieja na lepsze jutro dla Kai. Wystarczy tak niewiele, aby pomóc Kai…

 

Między innymi dzięki takim przedsięwzięciom jak wilanowskie „Słoiki”, każdy z nas jest częścią sukcesu tych maluchów. Dzięki zgromadzonym środkom, mówią, stoją, siadają, jedzą, śmieją się, poznają świat i dziękują szerokim uśmiechem.

 

Fundacje mają pod swoimi skrzydłami tysiące chorych dzieci. Dzięki pieniądzom pochodzącym z 1% podatku ich rodziny mogą zapłacić za lekarstwa, specjalistyczną terapię, sprzęt i turnusy rehabilitacyjne czy artykuły higieniczne. W Polsce organizacji pożytku publicznego, na rzecz których można przekazać w tym roku część podatku, jest 7199. Działają w różnych obszarach, jednak to te, które pomagają dzieciom są najchętniej wybierane przez podatników. Potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów.

 

Instytucja 1% została wprowadzona do polskiego systemu podatkowego 9 lat temu. Od tego czasu podatnik ma prawo przekazać część swojego podatku wybranej przez siebie organizacji pożytku publicznego. Aby to zrobić wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać w odpowiednie pole numer KRS wybranej organizacji oraz wartość przekazywanej kwoty, która nie może jednak przekroczyć 1% całego podatku.

 

Jeśli chcecie pomóc naszym bohaterom, prosimy o przekazanie 1% podatku na konta fundacji, które ich wspomagają, z odpowiednimi dopiskami:

 

1. Leoś Zub

11060026_1591640744413288_4671269206508889131_n

Fundacja ISKIERKA.

KRS: 0000248546.

Cel szczegółowy: „Leoś Zub”.

ING Bank Śląski numer rachunku 44 1050 0099 6781 1000 1000 0281

z dopiskiem „Leoś Zub z Wilanowa”.

2. Juliusz Laudański

20151118_7-1024x1024

FUNDACJA AVALON

KRS: 0000270809,

z dopiskiem „Laudański, 3370”.

3. Leon Lewandowski

20161116_33-1024x683

FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”

ul. Łomiańska 5 w Warszawie

Numer konta Alior Bank: 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615

Z dopiskiem: „23564 Leon Lewandowski darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”.

4. Kaja Czerwińska

Ulotka dla Kai2

Fundacja „Nasze Dzieci” przy Klinice Onkologii w Instytucie

„Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”

KRS: 0000249753

NR KONTA: 76 1240 1109 1111 0010 1163 7630

Celu szczegółowy w tytule wpłaty: „Kaja Czerwińska”.

 

Dziękujemy!